53. posiedzenie Sejmu

11 marca 2026 – 13 marca 2026

121 głosowań merytorycznych132 głosowań łącznie

Sejm uchwalił 11 marca 2026 r. największą od lat reformę Państwowej Inspekcji Pracy. Od teraz urzędnik — a nie sąd — będzie mógł zdecydować, że ktoś pracujący na umowie-zleceniu lub kontrakcie B2B jest de facto pracownikiem etatowym ze wszystkimi prawami: urlopem, zwolnieniem chorobowym i ochroną przed zwolnieniem. Ustawa musi wejść w życie przed 30 czerwca 2026 r. jako warunek wypłaty środków z Krajowego Planu Odbudowy.

Ustawa o Inspekcji Pracy: inspektor zamiast sądu

Przez lata jedyną drogą do uznania, że „umowa-śmieciówka" to w rzeczywistości etat, był wieloletni proces sądowy. Nowa ustawa to zmienia: okręgowy inspektor pracy będzie mógł wydać decyzję administracyjną stwierdzającą, że dana osoba jest pracownikiem — nie zleceniobiorcą. Procedura jest dwuetapowa: inspektor najpierw wzywa pracodawcę do naprawy sytuacji; jeśli ten tego nie zrobi, wydaje wiążącą decyzję. Dla pracodawcy oznacza to konieczność odprowadzenia pełnych składek ZUS i podatków — wstecznie, od początku faktycznej pracy. Dla pracownika — pełne prawa etatowe od dnia uprawomocnienia decyzji.

Grzywny za łamanie praw pracowniczych zostają podwojone: z dotychczasowych 1000–30 000 zł do 2000–60 000 zł za pierwsze naruszenie i do 3000–90 000 zł w recydywie. Mandat inspektora rośnie z 2000 do 5000 zł. PIP zatrudni 294 nowych pracowników i zbuduje wspólny system wymiany danych z ZUS-em i Krajową Administracją Skarbową do typowania firm łamiących prawo pracy.

Cała ustawa przeszła stosunkiem głosów ZA: 230, PRZECIW: 20, WSTRZYMANYCH: 178. Koalicja rządząca głosowała za, PiS demonstracyjnie się wstrzymał, Konfederacja głosowała przeciw.

Programiści i lekarze na kontrakcie: inspektorzy uwzględnią wolę stron

Jedną z głównych obaw wobec ustawy była sytuacja osób, które *świadomie* wybrały kontrakt B2B lub umowę-zlecenie — np. programistów zarabiających więcej poza etatem czy lekarzy na kontrakcie. Sejm przyjął poprawkę zgłoszoną przez PSL, Lewicę i KO, która nakazuje inspektorowi uwzględnić wolę obu stron podczas postępowania — o ile ta wola nie narusza prawa i nie jest wymuszona przez pracodawcę (ZA: 245, PRZECIW: 7, WSTRZYMANYCH: 167).

W praktyce oznacza to, że programista na B2B, który oświadczy inspektorowi, że świadomie wybrał tę formę współpracy, nie zostanie automatycznie „przekwalifikowany" na etat. Inspektor musi tę deklarację uwzględnić. Przepis nie daje jednak prawa weta: jeśli inspektor uzna, że wola jest pozorna lub wymuszona, wyda decyzję mimo sprzeciwu. Dodatkowo Sejm przyjął poprawkę gwarantującą, że przed wydaniem decyzji obie strony — pracodawca i pracownik — muszą mieć możliwość wypowiedzenia się (ZA: 252, PRZECIW: 6, WSTRZYMANYCH: 163). Decyzja nie może zapaść „zza biurka", bez wysłuchania kogokolwiek.

Rok abolicji dla pracodawców

Firmy, które stosują umowy-śmieciówki zamiast etatów, mają 12 miesięcy od wejścia ustawy w życie na dobrowolne przejście na umowy o pracę — bez żadnej kary. Pierwotny projekt rządowy przewidywał 6 miesięcy; koalicja wydłużyła ten okres poprawką zgłoszoną wspólnie przez KO, Lewicę i Centrum (ZA: 248, PRZECIW: 12, WSTRZYMANYCH: 170).

Oznacza to, że firma, która sama z siebie zamieni zlecenia na etaty w ciągu roku od wejścia prawa, uniknie zarówno grzywny, jak i konieczności rozliczenia zaległych składek ZUS. Po upływie 12 miesięcy ta furtka się zamknie — inspektor będzie mógł wszcząć postępowanie i wydać decyzję ze skutkami finansowymi wstecz. Składki opłacone wcześniej z tytułu zlecenia zostaną zaliczone na poczet składek z tytułu stosunku pracy — pracownik nie straci wpłaconych środków.

Co odrzucono: Konfederacja chciała zablokować całość, Razem — wyższe kary, PiS — opóźnić

Konfederacja wniosła o odrzucenie całego projektu już na wstępie — bez skutku: za odrzuceniem głosowało tylko 23 posłów, przeciw było 234 (ZA: 23, PRZECIW: 234, WSTRZYMANYCH: 168). PiS przez całe obrady składał kolejne poprawki próbując złagodzić reformę. Najważniejsza z nich chciała zmienić kluczowy mechanizm ustawy: zamiast decyzji *stwierdzającej*, że ktoś jest pracownikiem od początku współpracy (z konsekwencjami wstecznymi), inspektor miałby jedynie *nakazywać nawiązanie* stosunku pracy na przyszłość — bez zaległych składek. Koalicja tę poprawkę odrzuciła (ZA: 182, PRZECIW: 244). PiS próbował też przesunąć wejście ustawy w życie na 1 stycznia 2027 r., co przekroczyłoby termin KPO — i ta poprawka przepadła (ZA: 189, PRZECIW: 238).

Z drugiej strony Razem chciało zaostrzenia: kary administracyjne do 1% rocznego obrotu dla pracodawców, u których inspekcja wydała co najmniej 10 decyzji w roku, grzywny podwyższone do 3000–90 000 zł zamiast rządowych 2000–60 000 zł, a inspektorzy nocnych kontroli bez zapowiedzi i możliwość użycia dronów. Wszystkie te poprawki Sejm odrzucił, część niemal jednomyślnie.

Podsumowanie

11 marca 2026 r. Sejm uchwalił ustawę, która fundamentalnie zmienia sposób egzekwowania praw pracowniczych — przenosząc prawo do oceny charakteru umowy z sądów na urzędników inspekcji pracy. Spór polityczny odzwierciedlał realny konflikt interesów: około 1,4 mln zleceniobiorców może zyskać prawa etatowe, około 112 tys. pracodawców staje przed ryzykiem wyższych kosztów i kar. Ustawa musi wejść w życie przed 30 czerwca 2026 r. jako warunek unijnych wypłat z KPO — Minister Pracy jest zobowiązana złożyć jej ocenę po roku funkcjonowania Marszałkowi Sejmu i partnerom społecznym.

Jak zagłosowałbyś?

Sprawdź się na głosowaniach z tego dnia

Najbardziej kontrowersyjne

reforma PIP

Cała reforma (druk 2252) daje Inspekcji Pracy nowe, potężne narzędzie: okręgowy inspektor może decyzją administracyjną stwierdzić, że ktoś pracujący na umowie-zleceniu lub kontrakcie B2B jest de facto pracownikiem etatowym — z pełnymi prawami i składkami ZUS. Reforma musi wejść w życie przed 30 czerwca 2026 r. jako warunek wypłaty środków z Krajowego Planu Odbudowy (kamienie milowe KPO: A71G i A72G). PiS przez całe trzecie czytanie składał wnioski mniejszości próbując złagodzić lub opóźnić ustawę — m.in. chciał przesunąć jej wejście w życie do 1 stycznia 2027 r. (co przekroczyłoby termin KPO) i obniżyć minimalne kary dla pracodawców. Wniosek mniejszości nr 5 to piąta taka próba z rzędu — koalicja rządząca, identycznie jak przy poprzednich czterech, zagłosowała przeciw.

Sejm zagłosował: Przeciw

Zobacz pełne głosowanie
Najważniejsze głosowanie

reforma PIP

Ustawa daje Państwowej Inspekcji Pracy nowe, potężne narzędzie: inspektor może teraz wydać decyzję administracyjną stwierdzającą, że ktoś pracujący na „śmieciówce" — zleceniu, umowie o dzieło albo kontrakcie B2B — jest de facto pracownikiem etatowym, bez konieczności wieloletniego procesu sądowego. Pracodawcy dostają 12 miesięcy na dobrowolne zamienienie takich umów na etaty bez żadnych kar. Grzywny za łamanie praw pracowniczych zostają podwojone, a PIP zyska blisko 300 nowych etatów i wspólny system informatyczny z ZUS-em i skarbówką do namierzania firm łamiących prawo pracy.

Dlaczego to ważne: Uchwalenie całej ustawy o reformie PIP - dotyka 1,4-2,4 mln pracowników na śmieciówkach i 112 tys. pracodawców. Bardzo wysoka bezpośredniość (zmiana typu umowy), skala finansowa (pełne ZUS, podatki, urlopy) i trwałość (zmiana strukturalna). Fundamentalna reforma rynku pracy.

Sejm zagłosował: Za

1 głosów oddanych

Zobacz pełne głosowanie