52. posiedzenie Sejmu

25 lutego 2026 – 27 lutego 2026

67 głosowań merytorycznych81 głosowań łącznie

Sejm nie odrzucił w środę rządowego projektu reformy Państwowej Inspekcji Pracy — inspektorzy mają dostać narzędzie, które pozwoli im szybciej walczyć z umowami śmieciowymi. Opozycja chciała skończyć z projektem już na starcie, ale koalicja rządząca przegłosowała jej wniosek.

Koniec z latami czekania na sąd — inspektor sam zdecyduje, czy masz prawo do etatu

Sejm odrzucił wniosek o odrzucenie rządowego projektu reformy Państwowej Inspekcji Pracy (ZA odrzuceniem: 184, PRZECIW: 227, wstrzymało się: 4). Projekt trafi teraz do prac w komisji.

Dziś jeśli firma zatrudnia kogoś na umowie zlecenia, ale ta osoba pracuje jak etatowiec — ma stałe godziny, stałe miejsce pracy, szef wydaje polecenia — PIP może jedynie złożyć pozew do sądu. Sprawa ciągnie się latami. Po zmianach inspektor pracy wyda decyzję administracyjną na miejscu: „ta umowa to faktycznie etat". Firma będzie musiała traktować pracownika jak pracownika — z płatnym urlopem, ochroną przed zwolnieniem i pełnymi składkami emerytalnymi.

Żeby decyzja zapadła, inspektor musi najpierw dać firmie szansę — najpierw polecenie naprawienia sytuacji, dopiero potem decyzja. Ochrona działa wstecz od dnia kontroli — pracodawca nie może zwolnić pracownika „na wszelki wypadek", gdy dowie się o kontroli.

Projekt dotyczy bezpośrednio około 1,4 miliona osób pracujących na zleceniu w warunkach typowych dla etatu. Branże szczególnie narażone to ochrona, sprzątanie, budownictwo, transport, gastronomia i lekarze kontraktowi.

Grzywny w górę, mandaty w górę

Projekt podwaja kary za łamanie praw pracowniczych. Grzywna za wykroczenie wobec pracownika wzrośnie z przedziału 1000–30 000 zł do 2000–60 000 zł. Przy recydywie — z 1500–45 000 zł do 3000–90 000 zł.

Mandaty, które inspektorzy mogą wystawiać na miejscu, rosną z 2000 zł do 5000 zł. Za powtórne naruszenie — z 5000 zł do 10 000 zł.

Dla pracodawców korzystających masowo z umów cywilnoprawnych zamiast etatów ryzyko finansowe wyraźnie rośnie. Ustawa daje jednak 6-miesięczny okres przejściowy — firma, która dobrowolnie zamieni umowy śmieciowe na etaty, nie poniesie kary.

Zapytaj urzędnika, zanim podpiszesz umowę

Projekt wprowadza też interpretacje indywidualne wydawane przez Głównego Inspektora Pracy. Za 40 złotych każdy pracodawca i każdy pracownik może zapytać, czy planowana umowa to w istocie stosunek pracy. Odpowiedź chroni przed karą.

PIP dostanie też narzędzia do kontroli zdalnych — inspektor będzie mógł sprawdzać dokumenty przez internet. Inspekcja, ZUS i skarbówka zaczną wymieniać dane, by wspólnie typować firmy do kontroli.

Na wdrożenie reformy przewidziano ponad 850 milionów złotych w ciągu 10 lat. PIP zatrudni 294 nowych pracowników, w tym 100 inspektorów.

Podsumowanie

25 lutego Sejm przepuścił do dalszych prac projekt, który może zmienić sytuację ponad miliona Polaków pracujących na umowach cywilnoprawnych. Wniosek o odrzucenie złożyła opozycja — PiS i Konfederacja — koalicja go odrzuciła. Projekt ma dodatkowy kontekst: jego uchwalenie przed 30 czerwca 2026 roku jest warunkiem wypłaty kolejnych środków z Krajowego Planu Odbudowy.

Jak zagłosowałbyś?

Sprawdź się na głosowaniach z tego dnia

Najważniejsze głosowanie

reforma PIP

Rząd chce dać Inspekcji Pracy prawdziwą „broń" przeciwko zatrudnianiu ludzi na umowy śmieciowe zamiast na etat. Dziś, jeśli firma zatrudnia kogoś na zlecenie, choć ta osoba pracuje jak na etacie (stałe godziny, stałe miejsce, szef wydaje polecenia), PIP może jedynie wnieść sprawę do sądu — co trwa latami. Po zmianach inspektor wyda decyzję administracyjną: „to jest stosunek pracy" i firma będzie musiała traktować tę osobę jak pracownika z pełnymi prawami. Dodatkowo grzywny za łamanie praw pracowników zostaną podwojone, a pracodawcy dostaną 6 miesięcy na dobrowolne „naprawienie" umów bez kary.

Dlaczego to ważne: Rząd chce dać Inspekcji Pracy prawdziwą „broń" przeciwko zatrudnianiu ludzi na umowy śmieciowe zamiast na etat. Dziś, jeśli firma zatrudnia kogoś na zlecenie, choć ta osoba pracuje jak na etacie (stałe godziny, stałe miejsce, szef wydaje polecenia), PIP może jedynie wnieść sprawę do sądu — co trwa latami. Po zmianach inspektor wyda decyzję administracyjną: „to jest stosunek pracy" i firma będzie musiała traktować tę osobę jak pracownika z pełnymi prawami. Dodatkowo grzywny za łamanie praw pracowników zostaną podwojone, a pracodawcy dostaną 6 miesięcy na dobrowolne „naprawienie" umów bez kary.

Sejm zagłosował: Przeciw

Zobacz pełne głosowanie

Głosowania z tego dnia